Motocykl po przygodach.

Tu możesz zapytać albo opisać motocykle znalezione w sieci.

Moderatorzy: docent, lesor

Motocykl po przygodach.

Postprzez albertar221 » 28 gru 2019, o 23:05

Wpadła mi w oko taka sztuka.

https://www.otomoto.pl/oferta/honda-cb- ... llery-grid

Potrzebuję waszej pomocy czy warto bawić się w takie naprawy i co o niej sądzicie?
albertar221
Świeżutki Członek
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21 gru 2019, o 21:35

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez Krecik92 » 29 gru 2019, o 13:12

Ogólnie to mimo rocznika, motocykl wystawiony trochę za drogo biorąc pod uwagę uszkodzenia. Pytanie czy chcesz się bawić w lakierowanie czy w wymianę części. Na rynku wtórnym dostać cokolwiek do tego motocykla graniczy z cudem. Na szybko na podstawie zdjęć, zamówienie plastików w serwisie to ok 4000-5000zł :rolleyes:

Motocykl z Francji, a więc zdławiony :p
Avatar użytkownika
Krecik92
Świeżutki Członek
 
Posty: 33
Dołączył(a): 8 paź 2018, o 15:05
Lokalizacja: Śrem / Poznań

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez albertar221 » 29 gru 2019, o 17:44

Byłem dziś obejrzeć sprzęt i podziele się z wami tym, co udało mi się zaobserwować. Przebieg jest realny, są na to dokumenty. Fabryczny napęd, brak obić od kamyków, chłodnica bardzo ładna, minimalne ślady od buta na jednym secie itp. Nie ma żadnych śladów po jakichś wcześniejszych przygodach dokładnie wszystko pod latarką przejrzałem. Oryginalne malowanie na całym motocyklu. Wypełnienie pod zegarami do wymiany oraz lewy boczek ma pęknięcie wkoło kierunku jest też do wymiany, resztę można by znieść i samemu ogarnąć. Ogólnie motocykl zapuszczony, ale jest w nim potencjał, jest godny poświęcenia kilku zimowych wieczorów i oczyszczenia. Opony, przód kompletnie łyse już ograniczniki się zdzierają, a tył na sezon, więc wymiana kompletu. Ciężko powiedzieć, co jest za lampą, plastiki się rozeszły i ciężko stwierdzić bez rozebrania czy zatrzaski są całe. Nie pytałem nawet o możliwość zdjęcia jednego z boków, bo sprzedający był zdziwiony, że przyjechałem bez pieniędzy w niedzielę i że najgorsi są niedzieli oglądacze :bat
albertar221
Świeżutki Członek
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21 gru 2019, o 21:35

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez siomek » 31 gru 2019, o 21:39

Połamane plastiki od czaszy do wielki problem w CeBuli (generalnie w motocyklach). Jeśli na oko nie pasują do siebie, to jest do duży problem. Oberwane zaczepy trudno jest przyspawać na miejsce (klejenie to też problem, bo trudno dobrać odpowiedni klej). Zakup nowych plastików jest absurdalnie drogi, używane są też drogie. Z czasem będą się rozpadały coraz bardziej.
Słowem, skoro handlarz tego nie naprawił i nie zarobił więcej, to znasz już powód.
Ja odradzam zakup takiego rozbitka.
Można przyjechać na CeBuli z zachodu Europy, który będzie w super stanie. Przebieg 50kkm nie robi problemu.
Jak pogadasz z Grześkiem, to Ci zrobi wykład co 3ba zmienić, ile to będzie kosztowało u niego (przekręcił 100kkm). Słowem, da się, ale 3ba pójść na kompromisy.
Avatar użytkownika
siomek
Modulator
 
Posty: 1081
Dołączył(a): 8 maja 2010, o 18:53
Lokalizacja: Lublewo Gdańskie

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez pyton » 5 sty 2020, o 20:54

siomek napisał(a):Można przyjechać na CeBuli z zachodu Europy, który będzie w super stanie. Przebieg 50kkm nie robi problemu.

Tymbardziej , że można jeszcze trafić takie egzemplarze:
https://www.mobile.de/pl/Motocykl/Honda ... 75155.html
Cena może trochę nierozsądna , ale stan też wygląda na "nierozsądnie" poprawny.
Kupowanie (wcale nietanio) połamańca , to zawsze ryzyko , pomimo , że na pierwszy rzut oka jest połamany "tylko troszeczkę", a co wyjdzie ???????
Avatar użytkownika
pyton
Stary Członek
 
Posty: 1481
Dołączył(a): 8 sie 2013, o 16:30
Lokalizacja: Ożarów Maz.

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez albertar221 » 5 sty 2020, o 23:17

Już raz miałem takie doświadczenie. Moje pierwsze auto, sprowadzone z Francji Clio. Piękne sportowe trzy letnie auto z przebiegiem 40tyś, do wymiany jedynie zderzak i dwie felgi, w trakcie naprawy okazało się że auto przeskoczyło przez jakiś krawężnik czy inny beton. Obudowa sprężarki do wymiany, belka tylna krzywa do wymiany i wydech, dodatkowe 2tyś doszło. Dlatego ostrożnie podchodzę do tej sztuki, posłucham waszych rad i odpuszczę w końcu coś ładnego musi się trafić.
albertar221
Świeżutki Członek
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21 gru 2019, o 21:35

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez albertar221 » 2 lut 2020, o 11:44

Nie chce zakładać nowego wątku dlatego zapytam tutaj, co myślicie na temat tego motocykla. Podoba mi się, przebieg normalny i stan wydaje się dobry. Tylko zastanawia mnie kolor felg i dlaczego tak długo się nie chce sprzedać.
https://www.olx.pl/oferta/honda-cb-1300 ... Bb4EW.html
albertar221
Świeżutki Członek
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21 gru 2019, o 21:35

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez lesor » 2 lut 2020, o 12:05

Długo bo chyba za drogi, przebieg normalny ale jednak wysoki no i te felgi... siodło ze zmienionym poszyciem, czternastoletnie kondony hamulcowe i sprzęgłowy.
Pewnie szukający mieli te same wątpliwości i odpuszczali, bo "nie wiadomo co się działo" a do Bolesławca mieli więcej niż 150km.
Jedź z wymyśloną kwotą do położenia na stół negocjacyjny. Obejrzyj bardzo dokładnie te felgi, ślady spawania trudno ukryć bez malowania, (pospawane pomalowane to Docent się może wypowie jak zbadać) obejrzyj ograniczniki i wszelkie inne typowe dla modelu i dla motocykli miejsca.
Ośki w kole pewnie nie sprawdzisz...
Na zdjęciach wygląda dobrze.
***** ***
Avatar użytkownika
lesor
Wielki Mufti Kalifatu Brukselskiego
 
Posty: 1259
Dołączył(a): 23 cze 2010, o 05:28
Lokalizacja: Warszawa Białołęka +/- 1250

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez pyton » 2 lut 2020, o 17:05

Felgi mogą być po prostu przemalowane , bo czarne w oryginale niespecjalnie się prezentowały ,..... ale czujność wskazana.
Avatar użytkownika
pyton
Stary Członek
 
Posty: 1481
Dołączył(a): 8 sie 2013, o 16:30
Lokalizacja: Ożarów Maz.

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez albertar221 » 6 lut 2020, o 10:50

Lewy dekiel ma trochę szpachli na sobie, stopka centralna trochę rdzy, brakuje gumy na dźwigi zmiany biegów. Tarcze przód widać rowki wydarte.
Z drugiej strony kiedy oglądam ten motocykl:

https://www.olx.pl/oferta/honda-cb-1300 ... DDkoBE.htm

Wydaje mi się że warto było by jechać do Bolesławca te 470km :)
albertar221
Świeżutki Członek
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21 gru 2019, o 21:35

Re: Motocykl po przygodach.

Postprzez łysy » 6 lut 2020, o 19:43

Ja po moją byłem w gdańsku 530km. Ale trafiła mi się prawdziwa lala =D . Byłem w tym komisie z kumplem po moto guzzi, oczywiście kupiony.
Avatar użytkownika
łysy
Świeżutki Członek
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17 wrz 2018, o 21:24
Lokalizacja: TST


Powrót do Opinie o sprzedawanych CB1300

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości